Lokalizacja: Wrocław
Powierzchnia opracowania: 88,5 mkw
Przeznaczenie: prywatny dom
To wnętrze powstało z potrzeby stworzenia domu spokojnego, ponadczasowego i bliskiego naturze. Takiego, w którym nic nie konkuruje o uwagę, a każdy element ma swoje miejsce i własne tempo.
Punktem wyjścia stało się światło. Duże przeszklenia otwierają wnętrze na ogród, pozwalając, by zmieniająca się natura stała się częścią domu. Promienie słońca przesuwają się po drewnianej podłodze, podkreślają fakturę mebli i w ciągu dnia zmieniają charakter pomieszczeń. To właśnie światło buduje tutaj atmosferę bardziej niż dekoracje.




Kuchnia — centrum codzienności
Kuchnia została potraktowana nie tylko jako miejsce przygotowywania posiłków, ale przede wszystkim jako serce domu. Centralna wyspa organizuje przestrzeń i naturalnie zaprasza do wspólnego spędzania czasu. Ciepłe drewno zestawiono z jasnymi, miękkimi powierzchniami i kamiennym blatem. Dzięki temu kuchnia jest elegancka, ale nie formalna. Minimalistyczna forma zabudowy pozwala wyciszyć przestrzeń, a ukryte funkcje sprawiają, że pozostaje ona uporządkowana i spokojna. Dwa lekkie, wiszące nad wyspą punkty światła wprowadzają subtelny rytm i wieczorem tworzą bardziej kameralną atmosferę.


Jadalnia — miejsce spotkania
Jadalnia została zaprojektowana jako przedłużenie kuchni i jednocześnie miejsce codziennych rytuałów. Duży drewniany stół jest najważniejszym elementem tej części wnętrza. Jego masywna, naturalna forma kontrastuje z miękkością tapicerowanych krzeseł. To połączenie surowości i komfortu sprawia, że przestrzeń nie wygląda jak aranżacja „na pokaz”, ale jak miejsce, które chce się naprawdę użytkować. Nad stołem zawieszono dwie oprawy o miękkiej, organicznej formie. Ich geometryczne linie przełamują prostotę wnętrza, a jednocześnie nawiązują do powtarzalnych rytmów obecnych w całym projekcie.



Materiały — mniej, ale prawdziwiej
Cała aranżacja opiera się na naturalnej, spokojnej palecie: jasnych beżach, złamanej bieli, ciepłym drewnie i delikatnych odcieniach kamienia. Nie ma tutaj przypadkowych kolorów ani nadmiaru dekoracji. Zamiast tego pojawiają się faktury — usłojenie drewna, miękkie tkaniny, struktura zasłon, kamień i matowe powierzchnie. To one budują głębię wnętrza. Dzięki temu przestrzeń jest minimalistyczna, ale nie chłodna. Prosta, ale nie surowa. Elegancka, ale pozbawiona dystansu.





Dom, który zmienia się razem z porą dnia
Najważniejszym „elementem dekoracyjnym” pozostaje natura za oknem. Rano wnętrze wypełnia jasne, naturalne światło. W południe wydobywa ono ciepło drewna i rysunek podłogi. Wieczorem, kiedy światło dzienne zaczyna zanikać, uwagę przejmują oprawy nad wyspą i stołem, tworząc bardziej intymny charakter. To wnętrze nie zostało więc zaprojektowane jako statyczny obraz.

Ono żyje.
Zmienia się wraz ze światłem, porami dnia i obecnością domowników. Jest tłem dla porannej kawy, wspólnego gotowania, długiej kolacji i zwykłych, codziennych chwil. Bo właśnie na tym polega idea tego projektu — stworzyć nie perfekcyjne wnętrze, ale dobre miejsce do życia.










